• Velling Potter posted an update 6 years, 6 months ago

    ceny

    http://www.anobii.com/groups/01a97da0466ff238ac

    Temperatury są najwyższe, trudne do wytrzymania. Temperatury w granicach 42 stopni szybko przestały nas dziwić.Natomiast 50 to już naprawdę sporo. Kruja to też miejsce, w którym temperatura sięgnęła 50 stopni. Coś, czego nie da się nie zauważyć w Czarnogórze jest też wszechobecność zwierząt. Ceny parkingów w Czarnogórze nie są zbyt wysokie. Ceny w Czarnogórze są porównywalne do tych co mamy w Polsce. Budva to jedno z większych miejscowości w Czarnogórze i cieszy mnie, że udało się nam je zwiedzić. Z šušanjskiej plaży odpływają łodzie do Sutomore, Petrovac, Sveti Stefan i Budva oraz na Plażę Królowej. O tym co jest na wyspie Sveti Stefan do obejrzenia krążą legendy. Niezwykłe stare miasto, możliwość zobaczenia panoramy z Fortecy (wstęp na mury wynosi 3 euro) oraz Kościół Sveti Jovan. Żądni morskich widoków (na góry już się napatrzyliśmy) zdecydowaliśmy się na ten skrót i po opłaceniu przejazdu (jedyny płatny odcinek drogi w Czarnogórze) w wysokości 2,5 euro oszukaliśmy górę i znaleźli prawie nad morzem.

    Ceny w Czarnogórze najogólniej rzecz biorąc nie przysporzą nas o palpitację serca – w przeciwieństwie do jej sąsiadki, Chorwacji. Jak widzicie, ceny za bilety na transport publiczny w Budapeszcie tanie nie są. Drugie bramki graniczne wyglądają na nowoczesne, tu nie ma baraków jak chwilę wcześniej. Zakotwiczymy przy wyspie Matki Boskiej ze Skały, miejscu jak z pocztówek, a chętni zwiedzą Kościółek na wyspie, namacalny dowód potęgi niewielkiej osady. Baza noclegowa nie jest może jeszcze tak rozwinięta, jak w innych krajach basenu Morza Śródziemnego, ale spokojnie znajdziemy kwaterę. Mimo to nie życzę nikomu wypadku ani problemów zdrowotnych, gdyż opieka medyczna w Czarnogórze niestety jeszcze nie jest dobrze rozwinięta, więc na szybką i profesjonalną pomoc nie zawsze można liczyć od razu. Oprócz nas były tam jeszcze dwie osoby. Czy pojechalibyśmy jeszcze raz na taką wyprawę z małymi dziećmi? Kierunek: podobno piękna zatoka Boka Kotorska, miasteczko Kotor, które urodą może konkurować z Dubrownikiem, Herceg Novi oraz zniszczony przez trzęsienie ziemi w 1979 roku, jeszcze nie odkryty przez masową turystykę, Perast.

    Wybrzeże, natomiast, było chronione przez Wenecję. Początkowa mina nam trochę zrzedła, ale dziewczyny zasneły więc cieszyliśmy się górskimi widokami i dalsza droga minęła naprawdę szybko. Bywa, że bardzo kulturalna droga zmienia się naglę w podziurawioną na maxa wybiostą drogę, która potem okazuje się być wyschniętym korytem rzeki. Na rozlicznych wyspach można zobaczyć ostoje ptactwa oraz ruiny kościołów, klasztorów, fortyfikacji, a nawet pozostałości po więzieniu, nazywanym czarnogórskim Alcatraz, gdzie osadzano tylko więźniów nieumiejących pływać. Wypoczynek na czarnogórskim wybrzeżu Adriatyku najlepiej zaplanować w okresie czerwiec-październik. Zresztą nie bez powodu Kotor nazywany jest czarnogórskim Dubrownikiem. Mimo szczytu sezonu (przełom lipca/sierpnia) wszędzie bez problemu znaleźliśmy miejsce na campingu. To jest szczyt sezonu. Szczyt sezonu, temperatur i wczasowiczów przypada od połowy lipca do końca sierpnia. Byliśmy w środku sezonu, a mimo wszystko udało nam się znaleźć miejsce w spokojnym miejscu i co było dla nas niezwykle istotne w cieniu drzew. Po około godzinie jeżdżenia w okolicy miasta Bar udało nam się znaleźć odpowiednie miejsce. Nam jednak udało się za każdym razem znaleźć miejsce z odrobiną drzew.

    Wariantów dojazdu do Czarnogóry jest wiele, jednak dominują dwie opcje: I opcja: Polska – Słowacja – Węgry – Serbia – Czarnogóra. Mając jednak wsparcie naszych pracowników takie miejsce można znaleźć szybko i sprawnie. To też najlepsze miejsce w Czarnogórze jakie spotkaliśmy na zakup pamiątek. Duży wpływ na wywindowanie cen mieli nie tylko coraz liczniej odwiedzający ten kraj goście, ale także różne nacje (np. nowobogaccy Rosjanie, czy też belgradzka młodzież), którzy jeżdżą do Czarnogóry, by tam imprezować i wydawać góry pieniędzy. Dla mieszkających w zachodniej Polsce, Czarnogóra stoi otworem także z Berlina, dzięki ryanairowi. Dzięki temu widoki są tam nieziemskie. Po drodze rewelacyjne widoki. Takie widoki zapadają w pamięć na długo. Ja polecam udać się nad Jezioro Pivsko oraz kanion Pivy. Transmisje przeprowadzą Polsat oraz Polsat Sport. W Albanii zdecydowaliśmy się na nocleg pod dachem, aby nieco przyspieszyć tempo zwiedzania i odpocząć od przepakowywania samochodu. Zaczynamy od zwiedzania Mariboru, który nas nie zachwycił, natomiast Lublana absolutnie skradła nasze serca. Jeśli marzy Wam się trochę rzymskich klimatów to zapraszamy do Puli, znajdziecie tutaj przepiękny amfiteatr, który stanowi główny symbol miasta. Znajdziecie tutaj basen, całkiem fajnie zorganizowaną przestrzeń i świetną restauracje. Kraj ten jest także idealnym miejscem dla osób lubiących aktywnie spędzać swój czas.